Wszystkie »

  • Wpisów:9
  • Średnio co: 182 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 16:19
  • Licznik odwiedzin:1 285 / 1825 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rozdział 1. 10.02.2014r.

Po lekcjach Kama stała przed szkołą. Nagle zobaczyła Tomka. Podbiegł do niej szybko i powiedział:
-Idziemy się przejść? - Uśmiechnął się.
- ym..jasne.
Ruszyli. Chodzili bezczynnie po mieście i rozmawiali.
Doszli do parku. Był tam drewniany mostek pozwalający przejść na drugą stronę rzeczki.
-Słuchaj... muszę ci coś powiedzieć. -Odrzekł - Od jakiegoś czasu spędzamy ze sobą wiecej czasu , lepiej się dogadujemy. Czy nie uważasz że to coś znaczy.?
-Ale niby co?
- No wiesz.. po prostu-Teraz się zarumienił- chciałem cię spytać czy chcesz by między nami było coś więcej niż tylko przyjaźń.
Kamila stała osłupiała. Spoglądała prosto na drewniane belki.
Także się zarumieniła.
Powoli się do niego zbliżyła i objęła go powoli.
-Zawsze. Zawsze będziesz dla mnie kimś więcej.
****************************
No więc tak. ..kolejny rozdział.
I mam teraz taką informację iż ten rozdział będzie rozpoczynał nowe opowiadanie bo nie chce juz krecic z fantastyką.Normalne życie. Bohaterowie ci sami.
Mam nadzieję że nie pokrecilam wam...nic.
Pozdrawiam.
 

 
Rozdział 6. 10.02.2014r.

Po lekcjach Kama stała przed szkołą. Nagle zobaczyła Tomka. Podbiegł do niej szybko i powiedział:
-Idziemy się przejść? - Uśmiechnął się.
- ym..jasne.
Ruszyli. Chodzili bezczynnie po mieście i rozmawiali.
Doszli do parku. Był tam drewniany mostek pozwalający przejść na drugą stronę rzeczki.
-Słuchaj... muszę ci coś powiedzieć. -Odrzekł - Od jakiegoś czasu spędzamy ze sobą wiecej czasu , lepiej się dogadujemy. Czy nie uważasz że to coś znaczy.?
-Ale niby co?
- No wiesz.. po prostu-Teraz się zarumienił- chciałem cię spytać czy chcesz by między nami było coś więcej niż tylko przyjaźń.
Kamila stała osłupiała. Spoglądała prosto na asfalt.
Także się zarumieniła.
Powoli się do niego zbliżyła i objęła go powoli.
-Zawsze. Zawsze będziesz dla mnie kimś więcej.
 

 
Rozdział 5. 12.01.14r.

-Jak ty się tu znalazłeś.?-Zapytała Andżelika. - Przecież nigdy nie mówiłam ci gdzie mieszka moja przyjaciółka.
-Tak wiem.To znaczy..ona też wie. Śledziłem was jak szłyście po drodze.
-Aha.
Kama siedziała osłupiała na dywanie i nie miała co z siebie wydusić.
***
Następnego dnia w szkole Kamila zobaczyła Tomka stojącego przy automacie. Zastanowiała się czy do niego podejść.
-Hej. Słyszałeś że Andżelika ma nowego kolegę?
-Naprawdę?
Podał jej kubek z parującą, gorącą herbatą.
-Dzięki.
-Nie ma za co. No to mów.
-Ale co?
-No.. jak on się nazywa?
-To jest ten..Max.
-Aaa..skąd ona go zna?
-Hm...był wczoraj u mnie w domu. Tak niespodziewanie.
-Ale przecież..on.. skąd wiedział gdzie ty mieszkasz i że tam akurat jest Andżela. ?
-On mnie..nas śledził jak wracałyśmy do domu.
-A niech to. Zatłukę gościa.
-Nie, nie. Zostaw go. Nic złego nie zrobił.
-No jak nie. Jak śmie śledzić dwie bezbronne dziewczyny?
-Oj widzę że budzi się zazdrość.
Kama się uśmiechnęła a Tomek się zarumienił.
Pomyślała że całkiem przystojnie wygląda taki zaczerwieniony.
-Nie ważne.
Powiedział to i odszedł szybkim krokiem w stronę klasy chemicznej. Była zaskoczona jego zachowaniem ale też trochę zaskoczona.
Spojrzała na Maxa i Andżelę rozmawiających na drugim końcu korytarza. Szybko odwróciła wzrok i pobiegła za Tomkiem.

-----------------------
Koniec 5.
Przepraszam że tak długo trzeba było czekać no ale teraz szkoła i te sprawy....
Pozdrawiam.
 

 
Rozdział 4. 15.12.13r.

-Tak?
-Witam.-Powiedział nieznajomy chłopak.- Zastałem.. ymm.. Kamilę?
-Tak to ja. O co chodzi?
-Nie zpodziewałem się że będziesz aż tak ładna.
-Ale..czy my się w ogóle znamy. ?
-Hm.. tak naprawdę to...nie.
-A więc.. kim jesteś ?
- Max. Ostatnio spotkałem cię po drodze i zobaczyłem coś.
-A więc mnie śledziłes.
-Yhym. Przepraszam ale..
-Kamila a z kim... O mój Boże. Max.- Powiedziała Andżela.
-To wy.. się znacie?
-No jasne że tak. Przecież to mój kolega z podstawówki.-Odparła Andżela
-Prawdę mówiąc, spodziewałem się ciebie tutaj.
-Serio? To fajnie. Wchodź.
-Ale Andżela..
-Ty niec nie mów tylko idź i rób herbatę.

----------------------------------------
I więc tak..
Następny może przed świętami
 

 
Rozdział 2. 21.10.13r.

Kolejnego dnia Kamila obudziła się wcześnie rano, ponieważ słyszała krzyki w domu.
Wyszła z pokoju i zajrzała do Andżeli. Ona jeszcze spała. Zeszła ostrożnie po schodach na dół. Usłyszała wrzaski z kuchni. Przykleiła się do ściany i podeszła do drzwi. Zajrzała ostrożnie do środka i zobaczyła...swoją ciocie która chroni się przed atakiem demona.Wbiegła z pośpiechem do kuchi i w tym samym czasie wyjęła miecz. Podeszła do demona i zamachnęła się mieczem. On ryknął i został z niego tylko szary popiół. Ciotka spojrzała ze zdziwieniem na dziewczynę. Ta szybko schowała miecz i pobiegła na górę niczego nie wyjaśniając ciotce. Wbiegła do Andżeliki i ją obudziła.
-Andżela wstawaj, szybko!!!
-Co..co się dzieje? Czemu jesteś cała w prochu.?Czy ty..
-Tak walczyłam z demonem.Przy mojej..ciotce.
-Nie. Ale jak.?
-Nie wiem. Obudziły mnie krzyki, więc wstałam szybko i pobiegłam do jego źródła. A tam zobaczyłam..
-Nie kończ, błagam.
-Dobrze. A teraz chodź mi wszystko wytłumaczyć cioci.

--------------------------------------------------

Mam nadzieje że się podobało c:
Krótki bo nie mam dużo czasu.
Następny możliwe że jutro lub w środę bo chora jestem.
Pozdrawiam.
 

 
Rozdział 1. 19.10.13r.

Kamila Jak co dzień poszła na zebranie grupy.Była już noc. Na ulicach nie ma nikogo tylko ona.Gwiazdy świecą nad nią jak małe lampeczki w oddali.Kiedy skręciła zobaczyła szary budynek. Miejsce zebrania. Był wysoki i wyglądał na stary magazyn. Kiedy wchodziła po schodach usłyszała głosy ze środka.
-Mówię wam że ona zaraz przyjdzie.
'To była Andżela' pomyślała i po chwili weszła do środka. Było tam zimno i ponuro.Kiedy weszła zobaczyła cztery osoby siedzące na podłodze.Tak jak wcześniej myślała, była tam też Andżelika.
-Sorry za spóźnienie-powiedziała i usiadła obok Tomka, jej kolegi z zebrań.
-Nic się nie stało.- odpowiedział i się uśmiechnął.Był ubrany w czarną kurtkę tak jak inni zebrani.Fryzurę miał potarganą.
-Właśnie tłumaczyłem reszcie, że musimy skończyć z zebraniami.
-Ale dlaczego?-Spytała.
Dopiero teraz zobaczyła że pozostałe osoby to Kuba i Laura.
-Ostatnio nie mamy czasu na spotkania.Przychodzi coraz mniej osób.-Odrzekła Laura ze smutkiem.
-Ale wiecie że ostatnio dużo osób wyjechało z miasta gdy dowiedzieli się o licznych zabójstwach.-Powiedziała Kamila.
-No i w tym jest problem.- powiedział Tomek- Demony które wywołujemy zabijają ludzi. Niedługo ktoś może odkryć, że to nie ludzkie istoty i nie zwierzęta ich zabijają. Wtedy ktoś może nas wytropić i...
-Nikt nas nie wytropi!-Wykrzyknął Kuba szybko.- To jest niemożliwe. Przecież nie jesteśmy widzialni dla przyziemnych.
-Też fakt...nie pomyślałem o tym.-potwierdził Tomek.- Ale wyżsi mogą.
Teraz zapadła długa, niezręczna cisza.
-No to idziemy dziś do domu jak nic nie mamy do roboty.-Powiedział zadowolony Kuba który już wstał.Rozejrzała się i zobaczyła że..wszyscy już stali.Zdziwiona zrobiła to samo i wytarła się z kurzu.
-Idziesz do mnie Andżela? -Powiedziała Kamila i się uśmiechnęła.
-Dobrze.
-Jak chcesz to możesz u mnie dziś spać.
-Tylko muszę iść do domu po potrzebne rzeczy.
Całą grupką wyszli na zewnątrz. W tym samym czasie powiał zimny wiatr. Laura podniosła kołnierz. Kuba razem z Tomkiem skręcili w lewo w stronę swoich domów. Zostały same z Laurą.Kiedy zamierzały wejść na most Laura powiedziała:
-Wiecie co, ja już idę. Do zobaczenia jutro.
-Ale ty masz dom w tamtym kierunku.
Andżelika pokazała palcem na drugi brzeg mostu.
-Wiem, ale mam jeszcze coś do załatwienia.
Kiedy Laura zniknęła za zakrętam Andżela powiedziała:
-Dziwna ta Laura.
Kamila się uśmiechnęła i ruszyły z pośpiechem do domu.

--------------------------------------------------

Proszę nie piszcie negatywnych komentarzy bo to moje pierwsze takie opowiadanie (nie licząc prac domowych z polskiego i anglika).
  • awatar Tranquility.: Bardzo fajne opowiadanie! Świetny pomysł, tak trzymaj, dodaje do obserwowanych :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bohaterka.
Kamila-19-letnia czarownica.Ma długie, rude włosy.
Jest wysoka i szczupła. Uwielbia kolor czarny.
Jej przyjaciółką jest Andżela która też jest czarownicą. Tomek-chłopak w którym od dłuższego czasu się podkochuje.Jej ojciec zmarł, kiedy zaatakował go jeden z demonów wywołanych przez grupkę czarowników wyższych. Kamila należała do grupki czarowników niższych (mniej doświadczonych). Jej matka wyjechała do Nowego Yorku, kiedy jej mąż zmarł. Kamila teraz mieszkała ze swoją ciotką Beatą, która była przyziemną i nie wiedziała że jest ona czarownicą.Ma ciężkie życie.
 

 
Witam.
Na tym mini blogu będę pisała mini opowiadania podzielone na rozdziały. Przeważnie będzie to fantastyka lub normalne życie ... Mam nadzieję że się będzie podobało.

To nie jest mój pierwszy blog. Drugi jest tu:
http://madzia740.pinger.pl/

Pierwszy rozdział napiszę dziś